Najszybsze samochody świata

Komentarze: bądź pierwszy! »

Rywalizacja leży w ludzkiej naturze, a sposobów na udowodnienie swojej wyższości nad innymi jest mnóstwo. Jedną z takich właśnie dziedzin stanowią wyścigi, a doskonałą arenę do współzawodnictwa zapewnia przemysł motoryzacyjny. Walka o tytuł najszybszego samochodu świata zawsze wzbudza wielkie emocje i prowokuje do bicia kolejnych rekordów. Co warto wiedzieć o tych zmaganiach?

La Jamais Contente

Dzisiaj samochody osiągają zawrotne prędkości – i nie piszemy tu tylko o sportach motorowych, ale też o zwykłych kierowcach, którzy korzystają z potężnych silników mknąc po autostradach. Do tych wyników dochodzono jednak stopniowo, a jedną z najważniejszych barier, jakie przekroczono w historii motoryzacji, była prędkość 100 km/h. W czasach, gdy została osiągnięta, stanowiła szczyt marzeń wielu konstruktorów, producentów i kierowców. Pojazd, w którym udało się przekroczyć wspomnianą granicę, nawet dziś prezentuje się bardzo futurystycznie i pobudza wyobraźnię.

La Jamais Contente / Fot. Wikipedia

La Jamais Contente wykonano z lekkiego stopu i nadano mu kształt torpedy. Co ciekawe, był to pojazd elektryczny. Dzisiaj koncerny motoryzacyjne próbują wzbogacić rynek samochodami o napędzie hybrydowym lub wyłącznie elektrycznym (z różnym skutkiem), a tymczasem pod koniec XIX wieku napęd elektryczny pomógł ustanowić bardzo ważny rekord.

Kierowcą, który pokonał barierę 100 km/h w La Jamais Contente był Belg – Camille Jenatzy. Rekord pobito na przełomie kwietnia i maja 1899 roku, niedaleko Paryża. Pojazd przetrwał do naszych czasów – obecnie można go podziwiać w muzeum motoryzacji w Compiègne.

Mercedes-Benz SLS AMG Coupe Electric Drive

Mercedes-Benz SLS AMG Coupe Electric Drive / Fot. Producent

Zaczęliśmy od samochodu o napędzie elektrycznym i podążymy tym tropem. W roku 2012 koncern Mercedes-Benz zaprezentował w Paryżu model SLS AMG Coupe Electric Drive. Na dzień dzisiejszy jest jest to najmocniejszy samochód elektryczny na świecie. Osiąga setkę w niecałe cztery sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Ograniczenie jest oczywiście tylko elektroniczne, więc wspomniany „potwór” jest w stanie osiągnąć większą prędkość. Jego napęd stanowią cztery silniki elektryczne o łącznej mocy 750 KM.

YouTube Preview Image

Samochód zachwyca wzornictwem (to samo dotyczy zresztą wersji z silnikiem spalinowym), ale posiada też kilka wad. Na jednym ładowaniu może przejechać zaledwie 250 km, a cena pojazdu wywołuje palpitacje serca – za możliwość jeżdżenia najszybszym samochodem elektrycznym świata trzeba zapłacić ponad 400 tys. euro. Tych, którzy są zdania, że bez ryku silnika nie można się cieszyć szybką jazdą rozczarujemy – pojazd wyposażono w specjalny zestaw audio, który może skutecznie imitować odgłosy klasycznego benzyniaka.

Leopard 6 Litre Roadster

Leopard 6 Litre Roadster / Fot. Wikipedia

Czas na samochód o silniku spalinowym – fani czterech kółek stwierdzą zapewne, że dopiero teraz zaczyna się prawdziwe zestawienie. I zaczyna się dość nietypowo, bo od pojazdu produkowanego w… Polsce. Nie posiadamy wielkich koncernów motoryzacyjnych, ani nawet małych legendarnych firm, które rozpalają wyobraźnię kierowców. Mamy jednak zdolnych ludzi i warto się nimi pochwalić. Samochód Leopard 6 Litre Roadster jest produkowany w Mielcu przez firmę Leopard Automobile AB. Choć siedziba firmy znajduje się w Szwecji, to poważną rolę w procesie projektowania i tworzenia tego pojazdu mieli (i mają nadal) właśnie Polacy.

YouTube Preview Image

Sportowy Leopard jest składany ręcznie i rocznie powstaje zaledwie kilkadziesiąt sztuk tego modelu. Wyposażono go m.in. w silnik o mocy 405 KM, co gwarantuje przyspieszenie od zera do setki w 4 sekundy i osiągnięcie prędkości 250 km/h (ograniczenie elektroniczne). Mamy do czynienia z modelem typu roadster, który charakteryzuje m.in. brak stałego dachu, więc raczej nie jest to pojazd przeznaczony na rynek polski (chyba, że ktoś zamierza nim jeździć tylko przez część roku). Cena samochodu (około 100 tys. euro) z pewnością oszołomi wiele osób, ale warto ją porównać z cenami szybkich samochodów znanych marek – wówczas wyda się bardzo atrakcyjna.

Bugatti Veyron

Bugatti Veyron / Fot. Wikipedia

Ten samochód stał się już legendą. Veyron trafił na rynek w połowie ubiegłej dekady i natychmiast zrobił piorunujące wrażenie, zyskując przy okazji miano najszybszego seryjnego samochodu świata. Pojazd rozpędza się do setki w 2,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi ponad 407 km/h. Takie osiągi zapewnia maszynie przede wszystkim silnik o mocy 1001 KM. Pogromcą Veyrona miał się okazać inny samochód, którego nie powstydziłby się żaden amerykański superbohater: SSC Ultimate Aero Twin Turbo. Ten model przekroczył granicę 411 km/h i wydawało się, że długo zostanie na pierwszym miejscu w zestawieniu najszybszych samochodów świata. Tymczasem…

YouTube Preview Image

Bugatti (marka należy do koncernu Volkswagen) stworzył nowego Veyrona – wersję Super Sport, którą wyposażono w silnik o mocy 1200 KM. Efekt? Od zera do setki w 2,2 sekundy i prędkość maksymalna wynosząca ponad 431 km/h. Choć mówimy o produkcji seryjnej, to zapewne domyślacie się, że nie nie ma mowy o masowości. Samochód jest niezwykle atrakcyjny pod względem wzornictwa i wywołuje dreszcz emocji nawet u motoryzacyjnych laików. Minusy? Zaspokojenie potrzeb silnika to przysłowiowa syzyfowa praca, a do tego stać na niego nielicznych… Zawsze jednak miło popatrzeć.

Thrust SSC

Thrust SSC / Fot. Wikipedia

Tego samochodu (w tym przypadku słowo pojazd zdecydowanie lepiej pasuje) raczej nie kupicie, a nawet gdyby udała się Wam ta sztuka, to eksploatacja maszyny szybko doprowadziłaby Was na skraj bankructwa. Zresztą, gdzie tu jeździć takim autem? Thrust SSC ma ponad 14 metrów długości, waży 10 ton i spala kilkanaście litrów paliwa lotniczego na sekundę. Dlaczego lotniczego? Ponieważ za jego napęd odpowiadają silniki odrzutowe używane w myśliwcach. To nie jest zwykły samochód, lecz pojazd stworzony z myślą o biciu rekordów prędkości. Konkretnie jednego rekordu – przekroczenia bariery dźwięku na lądzie.

YouTube Preview Image

Próby pobicia wspomnianego rekordu podejmowano już wcześniej, ale zawsze kończyły się one niepowodzeniem. Thrust SSC również nie przyniósł spodziewanych efektów przy pierwszych podejściach. Ostatecznie jednak, w październiku 1997 roku, udało się pokonać barierę dźwięku i spełnić wszystkie wymogi formalne, które wcześniej utrudniały to zadanie. Rekord prędkości na lądzie wynosi od tej pory ponad 1220 km/h i wydaje się być granicą trudną do przekroczenia. Przynajmniej do czasu stworzenia i wykorzystania jeszcze szybszego samochodu…

Kategorie: Ciekawostki
Tagi: , , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *