Samochody na wodę – to możliwe?

Komentarze: 4 komentarzy »

Czy w niedalekiej przyszłości uda się stworzyć projekt samochodu na wodę? A może taki pomysł to tylko niespełniona fantazja konstruktorów? I czy istnieje realna szansa na to, by w już istniejących autach wprowadzić specjalne instalacje, które sprawią, że pojazdy będą spalać przede wszystkim wodę?

fot. Alexandra Gl, Fotolia.com

Kierowców denerwują dziurawe drogi, mandaty i brak miejsc parkingowych, ale najbardziej irytującą sprawą są wysokie koszty eksploatacji samochodu, w tym tankowania. Nikogo już nie dziwi, że ceny paliwa często idą w górę. A co byłoby, gdyby na całym świecie jeździły auta na wodę?

Czystsze środowisko

Auto na wodę to nie tylko inwestycja zmniejszająca wysokie koszty posiadania samochodu. To także ukłon w stronę ekologii. Taki pojazd spalałby znacznie mniej paliwa, a co za tym idzie do atmosfery przedostawałoby się mniej dwutlenku węgla. Warto zauważyć, że szkodliwe spaliny są nie od dziś jednym z największych problemów dotyczących ochrony naszej planety.

Auto na wodę będzie bardziej przyjazne środowisku / fot. Viktor Gmyria, Fotolia.com

Generator HHO idealnym rozwiązaniem?

Naukowcy od dawna już przygotowują projekty tańszych w utrzymaniu aut na wodę. Ratan Tata – znany indyjski biznesmen – zainwestował w próby stworzenia takiego wynalazku aż 15 milionów dolarów. Oczywiście wyścig na pierwszy tego typu pojazd trwa na całym świecie.

YouTube Preview Image

Wielu ekspertów szansę na sukces widzi w stworzeniu systemu opartego na oddzieleniu cząsteczek wodoru od tlenu – generatorze HHO, który wytwarza gaz, nazywany w mediach gazem przyszłości. Interesujący nas produkt powstaje w wyniku działania prądu (o odpowiednim natężeniu) i elektrolitu. W sieci znaleźć można już obszerną dokumentację pierwszych eksperymentów na tym polu.

Polak potrafi…

YouTube Preview Image

Kilka lat temu Jan Gulak, poinformował media o tym, że stworzył samochód na wodę. Przygotowany przez Polaka projekt Mercedesa W124 zakłada zużycie ropy i wody w proporcjach 35/65. Jak to możliwe? Deszczówka w kolektorze wydechowym zostaje zamieniona w parę, by na końcu trafić do komory spalania. Para wodna przekształca się w wodór i tlen – dzięki takiemu rozwiązaniu samochód może jeździć. Robi wrażenie, czyż nie? Pomimo znacznej oszczędności, W124 to jednak nadal samochód na ropę, tlen i wodór – nie na samą wodę.

Kierowcy zyskują. A kto traci?

Skoro kierowcy zyskaliby na wynalazku Gulaka sporo, to kto straci? Odpowiedź wydaje się oczywista – największym poszkodowanym byłoby państwo, które zarabia obecnie na podatku VAT i paliwie oraz koncerny paliwowe, dla których nawet tylko przejście na mieszankę wody i ropy już oznaczałoby gigantyczne straty.

Czy samochody będą używać nowych systemów spalania wody? / fot. videodoctor, Fotolia.com

Podsumowanie

Z całego świata docierają do nas nowe informacje o kolejnych projektach samochodów na wodę, a w sieci nietrudno znaleźć majsterkowiczów- inżynierów, którzy chwalą się własnoręcznie przerabianymi autami. W takiej sytuacji, pojawienie się kolejnych dużych inwestycji na tym polu wydaje się być już tylko kwestią czasu.

Stworzenie od podstaw samochodu na wodę to jednak zupełnie inna sprawa. Choć zaprojektowanie instalacji, która redukuje koszty o 30% jest możliwe, to zbudowanie pojazdu, w którym woda będzie podstawowym paliwem na chwilę obecną nie wydaje się realne.

Kategorie: Ciekawostki
Tagi: ,


4 odpowiedzi na “Samochody na wodę – to możliwe?”

  1. ryna pisze:

    jeszcze dlugo poczekamy, ja 10lt temu o tym sposobie slyszalem, a nic sie nie ruszylo… moze za kolejne 10lat?

  2. Ja pisze:

    Wlasnie przez to, ze straca ma tym państwa, koncerny rafineryjne, nie dojdzie do wypuszczenia na rynek takiego auta. Tzn, takie jest tylko moje zdanie 😉

  3. bugajski pisze:

    przy przeglądach urządzenie wodne będzie wymontowywane albo diagnosta przymknie oko na te urządzenie i podstępluje przegląd.Jeżeli to koszt nie duży to, większość będzie montować takie urządzenia.Jedno tylko można przewidzieć że rząd Polski będzie pobierał akcyzę za wodę by nie stracić na akcyzie..Jeżeli spadnie ilość sprzedaży ropy to,spadnie cena ropy na świecie. Idźmy w tą stronę jak najszybciej i jak najtaniej. Pokażmy światu że polak potrafi. Ten patent winien pozostać w kraju. Niech Rząd nie żałuje pieniędzy na ten patent. Swiat będzie kupował od nas
    a nie Polska ciągle musi kupować patenty od naszych naukowców. Niech kraje Arabskie i Rosja
    nas prosi o zgodę a nie ciągle my musimy się kłaniać. Możemy wiele mieć tylko Rząd Polski nie potrafi i nie chce zatrzymać u siebie dobre pomysły polaków gdzie możemy tym sposobem być znaczącym państwem i bogatym. Rząd nasz ma podane na tacy duże pieniądze lecz słucha zakazów i nakazów Brukseli i kaja się .Nie potrafi walczyć o swoje. Kiedyś Lech Wałęsa powiedział:
    zbudujemy drugą Japonię. Wcale nie takie głupie. Jeżeli Rząd Polski będzie myślał o naszych naukowcach i wynalazcach to, bardo szybko możemy być krajem nalepszym patentowo.
    Rząd jednak myśli tylko o tym jak się nie narobić a zarobić na siebie i na swoją rodzinkę aż do pokolenia wnucząt albo dalej. O swoim narodzie myśli tylko może w 20-stu %. Chwalę takich ludzi
    polaków i nie żałował bym pieniędzy dla nich na dalszy rozwój ich pomysłów. Ja sam mam
    10 kolektorów słonecznych,wymienniki ciepła gdzie słońce mi grzeje wodę i podłogę. Mam również
    pomysł na pojazd elektryczny który przejedzie co najmniej dwa razy tyle co Zbigniewa Kopeć
    Toyota Korolla. Jego auto przejeżdża 700 km na akumulatorach litowo-polimerowych 3/7 V jeden.
    lecz nie mam pieniędzy. Rozmawiałem ze Zbyszkiem i przyznał że mój pomysł nie jest głupi. Prośba do wynalazców: nie sprzedawajcie swoich wynalazków obcym. Nie pokazujcie swojego wynalazku
    póki nie otrzymacie dokumentu na swój patent.jeżeli jesteś patriotą swego kraju.Pokaż wszystkim lecz nie pokazuj wszystkiego dokładnie bo obcy nie śpi i ukradnie twój pomysł.i go wykorzysta
    dla innego kraju. z poszanowaniem i ukłony dla rodaków o takich zdolnościach. Moje przysłowie
    i innych ,,co masz zrobić jutro, zrób to dziś i do przodu moi kochani. Narazie jeździj po kryjomu
    póki Rząd się ie obudzi i wesprze wasze pomysły. Powodzenia w dalszych modernizacjach.
    Piotr.bugajski1@wp.pl

  4. ryszardwarszawski pisze:

    jestem chemikiem i z punktu nauki spalanie wody jest niemozliwe bo woda juz jest produktem spalenia wodoru a zeby oddzieli wodór od tlenu w H2O TO TRZEBA DOPROWADZIC ENERGIE ,NASTEPNIE trzeba wodór sprezyc bo jest gazem to tez energia i wkoncu po zgromadzeniu w butli np 40l mozemy przejechac 20km .lepszym rozwiazaniem jest przyłaczenie do 4 atomów wodoru atomu wegla CH4 metan łatwiej sprezyc a jeszcze lepiej do wielu atomów wegla przyłaczyc jeszcze wiecej atomów wodoru CnHn i to sie nazywa benzyna,,,,nic lepszego nie istnieje jedynie nieuki i humanisci moga wymyslac jakies dyrdymały pseudonaukowe z naciskiem na pseudo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *