Jak dbać o akumulatorki?

Komentarze: bądź pierwszy! »

Prawidłowy wybór akumulatorków to tylko połowa sukcesu. Jeśli chcemy korzystać w pełni z możliwości, jakie nam dają ładowalne ogniwa, musimy o nie odpowiednio zadbać. Nie jest to nic skomplikowanego, ale często zapominamy o tych kilku zasadach i regułach, które pozwalają wydłużyć żywotność ulubionych „paluszków”.

Akumulatorek / fot. producent

1. Formatowanie

Zacznijmy od momentu, w którym wyciągamy akumulatorki z opakowania. Jeżeli są to ogniwa NiCd lub starszej generacji akumulatory NiMH, przed regularnym korzystaniem wypadałoby je sformatować. Czemu? Otóż ogniwa tego typu cechują się tak zwanym „efektem pamięci”. To oznacza, że musimy „nauczyć” naszą baterię, jaką ma największą pojemność. W przeciwnym wypadku, podczas korzystania sama wyrobi sobie na ten temat opinię – niekoniecznie zgodną z ilością mAh nadrukowaną na obudowie.

Dopiero po trzykrotnym rozładowaniu i naładowaniu akumulatora, może on osiągnąć pełną pojemność, a tym samym optymalną kondycję.

Uwaga: Akumulatorki marki Energizer nie wymagają formatowania.

2. Zerowanie akumulatorków

Nie zaleca się zerowania akumulatorków. Przynajmniej całkowitego. Dlatego też domorośli elektrycy niech lepiej korzystają ze zwykłych baterii przy swoich projektach. Inaczej sprawa wygląda we współczesnych urządzeniach (np. aparatach fotograficznych). Z reguły taki sprzęt wykrywa stan akumulatora i w krytycznym momencie odcina zasilanie nie pozwalając ogniwom wyładować się do końca.

3. Szybkie i wolne ładowarki

Zakupowi akumulatorków często towarzyszy zakup ładowarki. To, czy wybraliście odpowiednią zależy przede wszystkim od waszych potrzeb, warto jednak o jednej rzeczy pamiętać. Energizer oferuje przynajmniej kilka typów ładowarek. Zaawansowane, inteligentne, proste, a nawet szybkie. Na te ostatnie zwrócimy uwagę – ładowarka szybka korzysta z wyższego prądu, aby w krótszym czasie naładować akumulatorki. Nie pozostaje to jednak bez echa dla żywotności ogniw.

Energizer Intelligent / fot. producent

Po kilku lub kilkunastu szybkich ładowaniach (w zależności od jakości ogniwa) wydajność akumulatorka wyraźnie spada. To bardzo prosta i krótka droga do zepsucia. Dlatego też ładować szybko można, ale raczej sporadycznie – w chwilach kiedy naprawdę potrzebujemy zapasu mocy „na już”.

4. Przechowywanie akumulatorków

Kupiliśmy i naładowaliśmy akumulatorki. Okazuje się jednak, że wędrują do szuflady, bo aktualnie ich nie potrzebujemy. Pół biedy, jeśli poleżą w biurku dzień lub dwa. Jeśli jednak planujemy im dłuższe odleżyny, warto wiedzieć jak je właściwie przechowywać.

Ładować akumulatorki na szybko można, ale raczej sporadycznie.

Akumulatorki zwykle cierpią na samoistne zużycie energii. Ich poziom naładowania spada, nawet gdy z nich nie korzystamy. Dotyczy to również zwykłych baterii, ale w przypadku ogniw pierwotnych ubytek jest niemal niezauważalny. W przypadku Ni-MH tym szybciej spada moc, im więcej jest jej zgromadzonej w stalowej obudowie. Nie należy zatem wrzucać na dłużej baterii naładowanych do pełna – nie jest to o tyle niebezpieczne, co nieekonomiczne. Najlepiej trzymać je na poziomie 40-50% i doładować na kilka godzin przed korzystaniem.

Uwaga: na rynku są dostępne akumulatorki Extreme, które już po wyciągnięciu z opakowania są gotowe do użycia, a do tego potrafią utrzymać stan pełnego naładowania do roku, nawet, gdy nie są używane.

Energizer Extreme AA


W przypadku podróżowania, najważniejsze na co musimy zwrócić uwagę to styki. Należy unikać sytuacji w której będą się o siebie ocierały – najlepiej przewiązać je tasiemką, lub wrzucić baterie do osobnych woreczków. Pobrudzone styki należy dobrze wyczyścić przed włożeniem ogniw do jakiegokolwiek urządzenia.

Kategorie: Poradniki
Tagi: , , , , , ,


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *